I Drużyna
WIDZEW - PUSZCZA
Ekstraklasa
Trzy punkty na początek sezonu!
Wyjściowy skład na pierwsze spotkanie sezonu nie był wielką niespodzianką w porównaniu do letnich gier kontrolnych. W bramce zaczął Henrich Ravas, w obronie Patryk Stępiński, Serafin Szota, Luis da Silva i Fabio Nunes, w pomocy Marek Hanousek, Ernest Terpiłowski, Dominik Kun, Fran Alvarez i Bartłomiej Pawłowski, a w ataku Jordi Sanchez.
Pierwszą groźną akcję w tym spotkaniu przeprowadzili goście. Tuż po wznowieniu w pole karne wpadł Artur Siemaszko i uderzył w krótki róg, ale Ravas poradził sobie z tą próbą. Później do głosu doszli czerwono-biało-czerwoni. Najpierw z prawej strony dośrodkował Terpiłowski, a strzał Pawłowskiego z najwyższym trudem obronił Kewin Komar. Po chwili dobrą szansę miał też Jordi, jednak tym razem bramkarza wyręczył jeden z obrońców.
Gdy wydawało się, że Widzew wyjdzie na prowadzenie, zrobiła to Puszcza. W ósmej minucie fantastyczny strzał oddał Siemaszko i nie dał Ravasowi najmniejszych szans. Łodzianie nie byli się w stanie otrząsnąć po stracie gola, a w dziwiętnastej minucie mogli przegrywać już 0:2! Sam na sam z bramkarzem wyszedł Mateusz Cholewiak, jego uderzenie obronił Ravas, lecz dobitka Siemaszki wpadła do siatki. Na szczęście Cholewiak był wcześniej na spalonym, więc gol nie został uznany.
Kolejne minuty nie przyniosły zmiany boiskowych wydarzeń. Widzewiacy byli bardzo nieporadni, nie potrafili skonstruować groźnej akcji pod bramką Komara, a Puszcza tylko na to czekała i dalekimi zagraniami starała się uruchamiać swoich zawodników ofensywnych. W 29. minucie gospodarze wreszcie zaatakowali konkretniej - Hanousek zgrał do Nunesa, ten dośrodkował, ale Terpiłowski nie zdążył, aby skontrować piłkę i oddać strzał. Pięć minut później skrzydłowy znów miał okazję - tym razem, po wrzutce Da Silvy, główkował niecelnie.
W 35. minucie zrobiło się 1:1! Kun i Terpiłowski zagrali dwójkowo na skrzydle, ten drugi dośrodkował w pole karne, Jordi przytomnie zgrał piłkę do Alvareza, a Hiszpan przepięknym strzałem w okienko zdjął pajęczynę z bramki Komara. Gol ewidentnie nakręcił łodzian! Po chwili na uderzenie zdecydował się Nunes, za to kolejną dawkę magii zaprezentował Alvarez, który klasowym podaniem uruchomił na skrzydle Stępińskiego. Kapitan wrzucił, lecz Pawłowski nie przymierzył czysto.
Czerwono-biało-czerwoni mogli zadać drugi cios tuż przed zejściem do szatni. W doliczonym czasie gry strzał Jordiego został zablokowany, do piłki doszedł jeszcze Alvarez i dość szczęśliwie zwiódł dwóch rywali. Huknął, lecz tym razem zrobił to nad poprzeczką. Po pierwszej połowie było więc 1:1.
Do drugiej części obie drużyny przystąpiły w niezmienionych składach. Szybko mógł się za to zmienić wynik! Tuż po wznowieniu z akcją wyszedł Pawłowski i uderzył po ziemi, jednak Komar nie dał się zaskoczyć. Widzewiacy mieli przewagę, lecz nie byli jej w stanie przełożyć na ataki od bramką niepołomiczan. Raz w pole karne wpadł Kun, ale piłkę z nogi zdjął mu Roman Jakuba.
W 55. minucie gospodarze objęli prowadzenie! Na lewej stronie świetnie urwał się Pawłowski i dograł do środka, gdzie piłkę pod nogami przepuścił Alvarez. Ta dotarła do Stępińskiego, a kapitan mocnym uderzeniem pokonał Komara. Gospodarze starali się pójść za ciosem, choć ich ataki nie były już tak konkretne. Puszcza szukała z kolei wyrównania, w czym mieli pomóc zmiennicy, w tym dobrze znany z al. Piłsudskiego Marcel Pięczek.
Goście zaczęli grać coraz ofensywniej, ale też coraz bardziej się odkrywać, przez co spotkanie się otwierało, a łodzianie mieli okazje do wyprowadzania kontrataków. W 76. minucie powinno być jednak 2:2! Po dalekim podaniu Jakuba Serafina i zgraniu głową sam na sam wyszedł wprowadzony chwilę wcześniej do gry Jordan Majchrzak, na szczęście obił tylko słupek. Szkoleniowiec łodzian zareagował dokonaniem dwóch zmian - żegnanego owacją Alvareza zastąpił Juljan Shehu, za Nunesa wszedł Mateusz Żyro.
W 85. minucie Widzewiacy mogli przesądzić o losach tego meczu! Hanousek zagrał na prawe skrzydło do Stępińskiego, a ten dograł wzdłuż bramki. Akcję zamykał Pawłowski i wydawało się, że wpakuje piłkę do siatki, jednak przepiękną interwencją popisał się Komar. Dla Pawłowskiego był to ostatni akcent tego spotkania, bo po chwili zmienił go Ciganiks. Za Terpiłowskiego wszedł z kolei Paweł Zieliński. Debiutu doczekał się też Imad Rondić - Bośniak zastąpił Jordiego.
W doliczonym czasie gry łodzianie - wydawało się - przypieczętowali swoje zwycięstwo! Po rzucie wolnym Puszczy gospodarze wyszli z kontratakiem - Shehu wypatrzył Ciganiksa, a Łotysz mimo interwencji Komara trafił na 3:1. W dziewiątej minucie doliczonego czasu gry spore zamieszanie pod łódzką bramką wykorzystał jednak Rok Kidric, zapisał się liście strzelców i zasiał jeszcze trochę wątpliwości w sercach kibiców czerwono-biało-czerwonych. Na szczęście niepołomiczan nie było dzisiaj stać na nic więcej.
Piłkarze Widzewa Łódź pokonali Puszczę Niepołomice 3:2 i dopisali do swojego konta pierwsze trzy punkty w sezonie 2023/24. Za tydzień zmierzą się na wyjeździe z Pogonią Szczecin.
1. kolejka PKO Bank Polski Ekstraklasy
Widzew Łódź - Puszcza Niepołomice 3:2 (1:1)
0:1 - Artur Siemaszko 8'
1:1 - Fran Alvarez 35'
2:1 - Patryk Stępiński 55'
3:1 - Andrejs Ciganiks 90+3'
3:2 - Rok Kidric 90+9'
Widzew: Henrich Ravas - Patryk Stępiński, Serafin Szota, Luis da Silva, Fabio Nunes (Mateusz Żyro 79') - Marek Hanousek - Ernest Terpiłowski (Paweł Zieliński 86'), Dominik Kun, Fran Alvarez (Juljan Shehu 79'), Bartłomiej Pawłowski (Andrejs Ciganiks 86') - Jordi Sanchez (Imad Rondić 89')
Puszcza: Kewin Komar - Piotr Mroziński (Konrad Stępień 51'), Artur Craciun, Łukasz Sołowiej, Roman Jakuba - Wojciech Hajda (Jakub Bartosz 74'), Jakub Serafin - Artur Siemaszko (Marcel Pięczek 59'), Kamil Zapolnik (Hubert Tomalski 59'), Mateusz Cholewiak (Jordan Majchrzak 75') - Rok Kidric
Żółte kartki: Dominik Kun, Marek Hanousek, Fran Alvarez (Widzew)
Sędziował: Piotr Lasyk (Bytom)
Widzów: 17 098