Blog Bogusława Kukucia
Powrót

Wicelider broni lokaty w Tomaszowie

Jak rozjaśnić zmartwione oblicza sympatyków Widzewa po kompromitującej przegranej w Łodzi z ŁKS? Może dowcipem? Ponoć w sklepach dzielnicy Widzew sprzedawcy zrezygnowali z zamówień na piwo Łomża, bo nikt nie chce go kupować. Nawet Franciszek Smuda, który przed laty był koneserem piwa, co może poświadczyć Tadzio Gapiński.

Teraz trener Widzewa ma inny problem. Po środowym remisie 1:1 z zaległym meczu w Ostródzie piłkarze Sokoła Aleksandrów mają już 33 pkt (o 2 więcej od łodzian) i szanse Widzewa na mistrza jesieni znacząco zmalały. W 79 min. prowadzenie dla lidera zdobył Kamil Żylski, a wyrównał w 85 min Arkadiusz Gajewski.

Tej jesieni Widzew był już raz w mało komfortowej sytuacji, kiedy po dwóch remisach 1:1 w słabym stylu w Morągu oraz w Łodzi z Ursusem grał z Finishparkietem i jako pierwszy odczarował boisko mistrza poprzedniego sezonu, wygrywając tam 3:1. Teraz punkt wyjścia jest podobny, bo łodzianie znów nie potrafili wygrać dwóch meczów z rzędu (1:1 w stolicy z Polonią i 1:2 z Łomżą w Łodzi). Czekamy, by znów sprawdziło się porzekadło „do razy sztuka”.

Czy stać ich na wygraną w Tomaszowie z Lechią (niedziela, godz. 11)? Zwracam uwagę, że z trudniejszymi rywalami Widzew potrafi się skoncentrować, a przynajmniej gra skuteczniej, o czym świadczą wyjazdowe wygrane w Aleksandrowie, wspomniane w Nowym Mieście Lubawskim czy z Legią II w Ząbkach.

W końcówkach tych zwycięskich meczów kluczową rolę odegrał Michał Miller, którego brak w poprzednim meczu był rażący (pauzował za kartki). Teraz będzie do dyspozycji Smudy. Nie piszę, że wystąpi, bo skoro do przerwy z Łomżą łodzianie grali bez żadnego napastnika, to wszystko jest możliwe.

Przed rokiem w Tomaszowie Lechia zremisowała z Widzewem 1:1 po golach Piotra Burskiego w 27. min oraz Bartosza Widejki w 69. min (bezpośrednio z kornera). Wtedy obie strony zaprzepaściły po kilka wybornych okazji bramkowych. Zupełnej powtórki nie będzie, choćby dlatego, że zdobywcy bramek grają już w innych drużynach. Wiosną w Łodzi wobec 13 743 widzów widzewiacy wygrali 2:1. Łodzianie prowadzili już 2:0 (Przemysław Rodak 8. min, Daniel Mąka 51. min), ale kontaktowe trafienie Marcina Mireckiego 59. min. sprawiło, że emocje były do końca. W niedzielę wiadomo, że Rodak nie otworzy wyniku, bo nie przedłużono z nim umowy. Zmienili się także trenerzy obu zespołów.

Po kwietniowym meczu przy Al. Piłsudskiego w Lechii trenera Grzegorza Dziubka zastąpił Bogdan Jóźwiak. 47-letni szkoleniowiec jest byłym piłkarzem Widzewa (107 meczów w ekstraklasie, 11 goli). Rozstał się z łódzkim klubem w 1995 roku, kiedy karierę trenerską w RTS rozpoczynał Franciszek Smuda.

Wynik niedzielnego meczu w Tomaszowie będzie miał kluczowe znaczenie dla czołówki tabeli grupy I, bo gospodarze mają tylko punkt mniej od gości i jeśli wygrają to zostaną nowym wiceliderem. Spotkanie wzbudziło duże zainteresowanie, bo chcą je obejrzeć nie tylko fani Lechii, ale także liczni tomaszowianie, którzy są sympatykami Widzewa oraz kibice z Łodzi. Po wielu perypetiach ma już już status imprezy masowej, a bilety kosztują 20 zł (cena dwukrotnie wyższa niż zwykle).

Przynajmniej pod jednym względem Lechia jest wyjątkową drużyną. Nie znam żadnego polskiego zespołu, w którym jest trzech zawodników z pola tak rosłych jak stoperzy Piotr Walasek (199 cm) i Paweł Magdoń (195 cm) oraz napastnik Tomasz Płonka (194 cm). Wysokich jest tam więcej, choćby mierzący 185 cm pomocnik Wiktor Żytek, obecnie najskuteczniejszy wśród tomaszowian. Ten zdobywca 5 goli (i wykonawca karnych) pauzował w poprzedniej kolejce z powodu kartek. W Sieradzu w zwycięskim meczu z Wartą (3:1) gole strzelili: były piłkarz ŁKS Łódź Adam Patora, 30-letni rutyniarz Kamil Szymczak (to piąta bramka tego pomocnika) i obrońca też z przeszłością w klubie z Al. Unii Artur Golański.

Wysokie noty zbiera Jakub Rozwandowicz (brat Maksymiliana), zdobywca 4 bramek (grał w ME Widzewa w sezonie 2011/2012). Tylko 7 meczów zaliczył tej jesieni były król strzelców III ligi Marcin Mirecki (w tej rundzie 2 gole).

Młodzieżowcami w tomaszowskim zespole są ostatnio: 19-letni pomocnik Przemysław Orzechowski oraz 20-letni bramkarz Mateusz Awdziewicz, który grał w ostatnich 4 meczach, wpuszczając 6 goli.

Lechia u siebie wygrała 5 meczów, 2 zremisowała i jeden przegrała (bilans goli 12-7). Z silnymi zespołami spisuje się słabiej: porażka z liderem 0:2, remisy z byłymi klubami ekstraklasy Polonią Warszawa 0:0 i Świtem Nowy Dwór 2:2.

Ciekawe jaki pomysł na to spotkanie ma Franciszek Smuda, który w 14. kolejce oglądał na żywo mecz Lechii ze Świtem i był rozczarowany poziomem tomaszowskiego spotkania.

 

Komentarze
Dodaj komentarz
Marcin Szewczyk
Nie to żebym marudził ale podam wyniki dwóch wczorajszych meczów:
Łomża-Ełk 0:1
Wikielec-Morąg 1:5
Przypomnę Widzew z Łomżą i Wikielcem zdobył 1 pkt ( słownie: jeden punkt )
Zamieszczone 12.11.17 11:31.

Najnowsza Galeria

2018.04.25 Trening w Sercu Łodzi

2018.04.25 Trening w Sercu Łodzi

Tabela rozgrywek

1 Widzew Łódź 53
2 Lechia Tomaszów Mazowiecki 51
3 Sokół Aleksandrów Łódzki 46
4 Polonia Warszawa 43
5 Legia II Warszawa 37
6 Huragan Morąg 37
7 Victoria Sulejówek 36
Pełna tabela