Powrót

Rekord ekstraklasy: 34 gole

Po przerwie dla reprezentacji wznowiła rozgrywki ekstraklasa. Padł rekord sezonu: strzelono 34 gole i nie było spotkania bez co najmniej 3 bramek!!! Po pierwszej kolejce rundy rewanżowej Lechia odzyskała pozycję samodzielnego lidera. Broniąca tytułu Legia wygrała czwarty mecz z rzędu (w Białymstoku z Jagiellonią 4:1). Efektowne zwycięstwo odniosła Pogoń, który pokonała w Szczecinie aż 6:2 Wisłę Kraków. Mimo prowadzenia po 1:0 przegrały swoje mecze oba beniaminki, które nie potrafią zwyciężyć od 7 kolejek.

Przed wtorkowym spotkaniem Ligi Mistrzów w Dortmundzie legioniści w stolicy Podlasia potwierdzili zwyżkę formy i pokonali łatwo Jagę, która przegrała u siebie już trzeci mecz (wcześniej z Lechią 0:1 i Zagłębiem 1:2). Aż trzy gole padły w ostatniej minucie i doliczonym czasie. Michał Probierz już po godzinie zmienił reprezentantów Konstantina Wassilijewa i Jacka Góralskiego. Metamorfoza, jaką przeszli warszawiacy pod wodzą Jacka Magiery, jest zdumiewająca i zapowiada, że Legia nie zrezygnuje z odrobienia 8-punktowej straty do lidera jeszcze przed zakończeniem fazy zasadniczej i podziałem punktów.

Bez odsuniętego za czerwoną kartkę Flavio Paixao Lechia straszliwie męczyła się w Gdańsku z Wisłą Płock i nawet beniaminek prowadził po golu Giorgi Merabiszwiliego w 28 min. Ale dwie bramki Grzegorza Kuświka przesądziły o wygranej gospodarzy 2:1. To był wyjątkowo "dokładny" rewanż za porażkę w inauguracyjnym meczu sezonu w Płocku, gdzie biało-zieloni prowadzili 1:0 i przegrali 1:2. Nafciarze spadli na przedostatnią pozycję, a Lechia umacnia wiarę, że nawet zdobycie mistrzostwa jest możliwe (będzie gospodarzem rewanżu z Legią w 26. kolejce).

Pogoń także zrewanżowała się Wiśle za porażkę 1:2 w Krakowie. Wygrała aż 6:2. Był to fatalny debiut trenera Kazimierza Kmiecika i to w meczu z byłym piłkarzem oraz szkoleniowcem Białej Gwiazdy Kazimierzem Moskalem, który prowadzi teraz portowców. Spotkanie było popisem 25-letniego reprezentanta Węgier Adama Gyurcso, który strzelił efektowne 4 gole. Jest ciekawe, że obie bramki dla pokonanych zdobyli obrońcy Jakub Bartosz i Adam Mójta, a nie np. Krzysztof Mączyński, Paweł Brożek czy zarabiający ponoć 80 tysięcy Arkadiusz Głowacki. To siódmy z rzędu mecz bez porażki Pogoni, która po reformie rozgrywek zawsze grała w górnej ósemce.

Mecz w Poznaniu też potwierdził zwyżkę formy innego klubu, który zawsze walczy w grupie mistrzowskiej. Lech rozbił Śląsk aż 3:0 i było to trzecie z rzędu zwycięstwo Kolejorza z bilansem goli 10-0!!!Samodzielnym liderem strzelców został Marcin Robak - 10 bramek. Były widzewiak, mieszkaniec Łodzi, zaczął na ławce rezerwowych. W 63 min. zastąpił Dawida Kownackiego i strzelił dwa gole w 66 min. i 74 min. z karnego. Przypominamy, że w 2014 roku Robak był już królem strzelców ekstraklasy. Trener wrocławian Mariusz Rumak, który największe sukcesy święcił z Lechu, przegrał dopiero drugi mecz wyjazdowy w tym sezonie.

W Lublinie wobec zaledwie 1896 widzów spotkały się dwa kluby, które w dwóch poprzednich kolejkach odnotowały porażki i znajdowały się pod spadkową kreską. Zaskakująco wysoko, bo aż 4:0 wygrał Ruch, spychając Łęczną na ostatnie miejsce. Jest ciekawe, że teraz najskuteczniejszym strzelcem Niebieskich jest strzelec 5 goli Jarosław Niezgoda, który w rundzie jesiennej strzelał jeszcze gole w rezerwach Legii w III lidze (np. z Sokołem w Ostródzie).

Po trzech porażkach z rzędu odzyskał skuteczność Bruk Bet Nieciecza. Wygrał w Gdyni z Arką 3:1, choć od 2. minuty przegrywał po karnym Viniciusa. Goście wykorzystali fakt, że przez godzinę grali z przewagą zawodnika, bo Miroslav Bożok za brutalny faul został ukarany czerwoną kartką. Ciekawostką jest fakt, że podopieczni Czesława Michniewicza drugi raz przylecieli do Trójmiasta samolotem i drugi raz wygrali (wcześniej z Lechią 2:1).

Jeden zespół pozostaje nadal bez wyjazdowego zwycięstwa. To Cracovia, która może nie wygrać na boiskach rywali już do końca, skoro nie potrafi wykorzystać takiej przewagi, jaką miała w meczu z Piastem w Gliwicach. Wyrównującą bramkę na 2:2 goście stracili z karnego Sandro Gotala w czwartej minucie doliczonego czasu i sędzia już nie wznawiał gry.

W ostatnim meczu kolejki w Kielcach w roli trenera Korony debiutował Maciej Bartoszek. Na inaugurację rozgrywek Zagłębie wygrało w Lubinie aż 4:0. Gospodarze zwyciężyli 2:1, mając do przerwy zdecydowaną przewagę i piłkarza meczu Miguela Palancę (Hiszpan strzelił dwa piękne gole). To dopiero druga wygrana kielczan z Miedziowymi w dziesięciu meczach przed własną publicznością. Mają oni tylko punkt mniej od ósmego Śląska.

Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy.

Najnowsza Galeria

Rolimpex GKS Wikielec - Widzew Łódź

Rolimpex GKS Wikielec - Widzew Łódź

Tabela rozgrywek

1 Sokół Aleksandrów Łódzki 31
2 Widzew Łódź 27
3 Lechia Tomaszów Mazowiecki 23
4 Finishparkiet Drwęca Nowe Miasto Lubawskie 23
5 Huragan Morąg 20
6 Legia II Warszawa 19
7 Ursus Warszawa 18
Pełna tabela