Powrót

Pierwsza piątka nie zawodzi

Siedemnasta kolejka ekstraklasy przyniosła kilka zaskakujących wyników, ale w sumie prawdziwej sensacji nie było, skoro pierwsza piątka wygrała swoje mecze. Tym bardziej, że żaden zespół dolnej szóstki nie potrafił zwyciężyć. Jeśli silni wygrywają, a słabi nie dają rady, to tabela polaryzuje się coraz bardziej.

Najbardziej efektowne zwycięstwo odniosła Legia, która pokonała Śląsk aż 4:0 i to wobec 22. tys widzów we Wrocławiu. A pomyśleć, że nowy dyrektor sportowy gospodarzy Adam Matysek przed meczem stawiał na zwycięstwo wrocławian. Tymczasem w 7. minucie było już 3:0 dla obrońców tytułu. To ich piąte z rzędu zwycięstwo pod wodzą Jacka Magiery (z bilansem goli 16-4 i legioniści zdobyli już najwięcej bramek - 31). Czy Sporting Lizbona przestraszy się tej zwyżki formy klubu z Łazienkowskiej przed meczem Ligi Mistrzów? Jest ciekawe, że w ataku trener wyraźnie stawia na Aleksandara Prijovicia, a król strzelców poprzedniego sezonu Nemanja Nikolić jest tylko dublerem.

Sukces legionistów nie przyniósł im poprawy lokaty, bo wyprzedzające ich trzy zespoły też wygrały. W poniedziałkowym meczu kończącym kolejkę Lechia pokonała w Gdańsku 3:0 Łęczną. Trudno żeby lider nie wykorzystał żenujących błędów obrońców ostatniej drużyny Dariusza Jareckiego i Pawła Sasina. Drużyna trenera Piotra Nowaka ma teraz najwięcej zwycięstw (11), ale dopiero drugi raz wygrała wyżej niż jedną bramką. Ma także najlepszy bilans w roli gospodarza (6-1-1).

Liderem wyjazdów pozostaje Jagiellonia, która zwyciężyła poza Białymstokiem już szósty raz i mimo wpadki przed tygodniem ma najbardziej szczelną defensywę (15 bramek straconych). Tym razem pokonała w Chorzowie Ruch 2:1. Dziewiątego gola strzelił z wolnego Konstantin Vassiljew i Estończyk ma tylko jedno trafienie mniej od lidera najskuteczniejszych Marcina Robaka (Lech).

Wspaniale rozpoczął rundę rewanżową Bruk-Bet, wygrywając po 3:1 oba mecze wyjazdowe. Najpierw w Gdyni i teraz w Krakowie z Cracovią. Trzecia lokata drużyny trenera Czesława Michniewicza jest największą pozytywną niespodzianką tego sezonu. Natomiast do negatywnej pretendują Pasy, mające tylko punkt przewagi nad przedostatnim Ruchem. W ekstraklasie z klubem z Niecieczy trener Jacek Zieliński jeszcze nigdy nie wygrał.

Lech (mający tyle punktów co Legia) efektownie zrewanżował się Zagłębiu za porażkę 0:2 u siebie w pierwszej rundzie. Poznaniacy wygrali w Lubinie 3:0. To czwarte zwycięstwo z rzędu Kolejorza z bilansem goli 13-0 !!! W odwrotną stronę zmierza zespół Piotra Stokowca, który w trzech kolejkach z rzędu nie zdobył nawet punktu.

Furorę robi Korona pod wodzą nowego trenera Macieja Bartoszka. Po 3 zwycięstwach z rzędu ( w Niecieczy 3:1, w Kielcach z Zagłębiem 2:1 i teraz z Pogonią 4:1) kielczanie awansowali z przedostatniej pozycji na siódme miejsce. Portowcy zakończyli serial 7 z rzędu spotkań bez przegranej.

Niecodzienną rozpiętość wyników odnotowała Wisła Kraków. Pod wodzą nowego trenera Kazimierza Kmiecika Biała Gwiazda przegrała tydzień temu w Szczecinie 2:6, a teraz przy Reymonta pokonała Arkę 5:1. Aż 3 gole strzelił Rafał Boguski. A pomyśleć, że latem beniaminek wygrał w Gdyni 3:0. To już ósmy mecz gdańszczan bez zwycięstwa. Wygląda na to, że obaj tegoroczni nowicjusze skończą w grupie spadkowej.

Po raz pierwszy w rundzie rewanżowej padł bezbramkowy. W Płocku po słabiutkim meczu tamtejsza Wisła zremisowała z Piastem. Poprzednie 0:0 notowano ostatnio w kolejce kończącej rundę jesienną ... także w Płocku (w spotkaniu z Arką).

W tym tygodniu poznamy półfinalistów Pucharu Polski. We wtorek mecze: Pogoń Szczecin - Puszcza Niepołomice (w pierwszym meczu 2:1) i Arka Gdynia - Bytovia (1:2), a w środę grają Wigry Suwałki - GKS Jastrzębie (2:1) i Wisła Kraków - Lech Poznań (1:1).

Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy.

Najnowsza Galeria

Widzew Cup 2017

Widzew Cup 2017

Tabela rozgrywek

1 ŁKS Łódź 47
2 Finishparkiet Drwęca Nowe Miasto Lubawskie 45
3 Widzew Łódź 38
4 Legia II Warszawa 36
5 Lechia Tomaszów Mazowiecki 34
6 Jagiellonia II Białystok 32
7 Pelikan Łowicz 32
Pełna tabela