Powrót

O stranierich pod choinką

Nie znam nikogo, kto potrafiłby wymienić wszystkich piłkarzy zagranicznych, którzy występowali w Widzewie. Nazwiska obcokrajowców grających w RTS w ekstraklasie do 2004 roku można znaleźć w książce „Widzew – Almanach 2005/2006”. Ale od tego czasu grono widzewskich stranierich rozrosło się znacząco i zbliża się do setki. Są na tej liście przedstawiciele nawet egzotycznych piłkarsko nacji (np. Japończycy, Australijczyk, Ormianin, Mołdawianin, Norwegowie, Czarnogórcy czy reprezentant Haiti). Kilku z nich zdobyło serca kibiców RTS i wniosło znaczący wkład w sukcesy klubu. Jesienią tego roku jedynym obcokrajowcem w Widzewie był Princewill Okachi, który grał jeszcze w widzewskim klubie w ekstraklasie. Spróbuję wyłowić perełki z tego grona i ułożyć w jedenastkę.

Pierwszy Wielki Widzew (1977-1985) nie posiłkował się zawodnikami zagranicznymi, a mimo tego sięgał po sukcesy, które dziś są nie do skopiowania dla polskich klubów, choć teraz główne role grają w nich piłkarze z importu.

Już pierwsze osiągnięcie Drugiego Wielkiego Widzewa (1992-1999), czyli powrót na ligowe podium tuż po awansie, było wsparte przez pierwszego piłkarza zagranicznego. W 13 meczach sezonu 1991/1992 mocnym punktem defensywy był Anatolij Demianienko. 33-letni Ukrainiec był wcześniej 80-krotnym reprezentantem ZSRR (w tym trzykrotnie grał w finałach MŚ), kapitanem wicemistrza Europy 1988 i Dynama Kijów, triumfatora PZP 1986.

Aż w 10 sezonach (1992-2001) grał w RTS Ukrainiec Andrzej Michalczuk. I to jak. Był filarem mistrza Polski 1996 i 1997, dwukrotnie wicemistrzem (1995, 1999), uczestnikiem Ligi Mistrzów 1996. Rozegrał 223 mecze ligowe (zdobył 25 goli) i 15 spotkań w pucharach europejskich (2 bramki). To właśnie Michalczuk strzelił ostatniego gola 18 czerwca 1997 roku w legendarnym meczu z Legią w Warszawie, wygranym przez łodzian 3:2. Zapewne jemu należy się miano najlepszego piłkarza Widzewa z zagranicznym paszportem.

Innym widzewskim mistrzem został w 1997 roku Mołdawianin Aleksander Curtian. Zaliczył tylko 25 spotkań ligowych i strzelił 2 gole, lecz dał się zapamiętać jako świetny technik i kreator gry. Jego wejście na boisku w 65. minucie wspomnianego meczu z Legią przy Łazienkowskiej, przy prowadzeniu gospodarzy 2:0, wręcz odwróciło przebieg wydarzeń. W następnym sezonie widzewiacy stracili tytuł na rzecz ŁKS, ale wygrali 3:2 świetne derby przy al. Unii. Wtedy pierwszego gola meczu strzelił właśnie Curtian, a pozostałe Szymkowiak i Kobylański dla zwycięzców oraz Trzeciak i Saganowski dla pokonanych. Później Curtian grał m.in. w Zenicie St. Petersburg i HSV, a także był selekcjonerem Mołdawii.

Z czasem piłkarzy z obcym paszportem grało w Widzewie coraz więcej, ale obcokrajowcy byli potrzebni raczej do ratowania RTS przed degradacją, albo nawet walczyli o powrót klubu z Piłsudskiego do ekstraklasy.

Z plejady Brazylijczyków najlepiej spisywał się Dudu Paraiba, który pomógł widzewiakom wrócić do ekstraklasy w sezonie 2009/2010. Ten widowiskowy lewy obrońca w kolejnych dwóch sezonach rozegrał 60 meczów na najwyższym szczeblu, imponując zwłaszcza perfekcyjnymi dośrodkowaniami i licznymi asystami. Później grał m.in. w Śląsku.

Dziwnie toczyły się losy solidnego stopera nigeryjskiego, z przeszłością w klubach włoskich, Ugo Ukaha, który był filarem defensywy RTS w latach 2007-2012. W pierwszym sezonie spadł z ekstraklasy, później dwukrotnie zdobył mistrzostwo I ligi i znów grał na najwyższym szczeblu. Ogółem zaliczył w Widzewie 113 spotkań i przeszedł do Jagiellonii.

Polskiego uczył go Stefano Napoleoni, który trafił do Widzewa jako dwudziestolatek w 2006 roku. Znakomicie czuł się w Łodzi i nawet żartował po polsku. Ten sympatyczny rzymianin zadebiutował w wygranym 5:1 meczu z Łęczną strzelając gola. Była to zarazem pierwsza bramka włoskiego piłkarza w polskiej ekstraklasie. W 61 meczach uśmiechnięty drybler zdobył 11 bramek i zaskarbił sobie sympatię fanów Widzewa. Ale Sylwester Cacek sprzedał go do greckiego Levadiakosu. Teraz Stefano gra w lidze tureckiej.

Z pomocników destrukcyjnych najlepiej prezentował się Mindaugas Panka. Ten reprezentant Litwy w latach 2007-2012 w ekstraklasie i I lidze rozegrał w barwach Widzewa 116 spotkań i strzelił 12 goli. W sezonie 2012/2013 był piłkarzem Ruchu, a następnie Hapoel Ironi Kirjat.

Do Litwinów Widzew miał szczęście. W 2000 roku najskuteczniejszym widzewiakiem był 48-krotny reprezentant Litwy Roberts Poskus, zdobywca 12 goli w 27 meczach. W polskiej ekstraklasie grał później w Polonii Warszawa.

Młodsi kibice pamietają Darvydasa Sernasa (niektórzy także jego ładną żonę). Grał w Widzewie od wiosny 2008 do końca sezonu 2010/2011. Wywalczył dwukrotnie mistrzostwo I ligi, a w ostatnim sezonie w 30 meczach strzelił w ekstraklasie 10 goli. Tworzył świetny duet z Marcinem Robakiem. Jako widzewiak był Piłkarzem Roku 2010 na Litwie. Strzelał gole w reprezentacji np. Czechom czy Hiszpanom, którzy wtedy byli mistrzami świata. Później grał w Zagłębiu Lubin, lidze tureckiej, australijskiej i … Wigrach Suwałki.

W sezonie 2013/2014 znakomicie radził sobie w widzewskim napadzie mistrz Łotwy i Kazachstanu Eduards Visnjakovs. Ten reprezentant Łotwy, sponsorowany przez Grzegorza Waraneckiego, w 39 meczach strzelił 13 bramek. Następnie grał w Ruchu, belgijskim Westerlo, skąd jesienią wypożyczyli go chorzowianie.

Z zagranicznych bramkarzy Widzewa najsolidniej prezentował się Słowak Boris Pesković, który grał w łódzkim klubie tylko 13 spotkań na zapleczu ekstraklasy w 2004 roku. Później grał w Pogoni Szczecin, Zagłębiu Sosnowiec, Górniku Zabrze, Wiśle Płock, a także CFR Cluj, w którym zdobył mistrzostwo Rumunii w 2010 roku. Od 2013 roku trenuje bramkarzy Pogoni Szczecin.

W ten sposób powstała Jedenastka Obcokrajowców Widzewa: Pesković – Demianienko, Ukah, Dudu – Michalczuk, Curtian, Panka, Napoleoni – Sernas, Visnjakovs, Poskus. 

Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy.

Najnowsza Galeria

Ursus Warszawa - Widzew Łódź 29.04.2017

Ursus Warszawa - Widzew Łódź 29.04.2017

Tabela rozgrywek

1 ŁKS Łódź 55
2 Finishparkiet Drwęca Nowe Miasto Lubawskie 55
3 Widzew Łódź 49
4 Legia II Warszawa 46
5 Sokół Ostróda 42
6 Świt Nowy Dwór Mazowiecki 39
7 Lechia Tomaszów Mazowiecki 39
Pełna tabela