Powrót

Najciekawiej we Wrocławiu

Do końca tegorocznej batalii piłkarzom ekstraklasy pozostały 4 kolejki. Kilka klubów rozpoczęło finisz jeszcze przed przerwą dla reprezentacji. Dotyczy to zwłaszcza Pogoni (7 kolejek bez porażki), Legii (4 zwycięstwa z rzędu), Lechii (nie przegrała 5 meczów) oraz Lecha (3 kolejne wygrane z bilansem goli 10-0). W pierwszych meczach rundy rewanżowej strzelono aż 34 gole (najwięcej w XXI wieku), co zapowiada, że w 18.kolejce też nie będzie nudno. Zwłaszcza, że nadal w tabeli jest tłok i czasem jedna wygrana winduje zespół o kilka lokat w górę.

W pierwszym piątkowym meczu Cracovia (18 pkt) podejmuje Bruk Bet (27 pkt). Mimo, że Pasy skończyły poprzednie rozgrywki na IV miejscu, a goście utrzymali się z trudem, to jednak zespół z Niecieczy wygrał w Krakowie 3:2 i u siebie zremisował 1:1. W tym sezonie już pod wodzą Czesława Michniewicza też pokonał Cracovię 3:2. Zdumiewa spokój z jakim ta drużyna ograła Arkę w Gdyni 3:1 (mimo, że w 2. minucie przegrywała po karnym). Tymczasem dysponująca lepszym składem Cracovia, mając większą przewagę w Gliwicach, tylko zremisowała 2:2. Gospodarze liczyli na więcej, a tymczasem zaledwie 2 punkty dzielą ich od spadkowej kreski.

Do niedawna Zagłębie (24 pkt) było królem wyjazdów. Ale to się skończyło. Dwie z rzędu porażki po 1:2 we Wrocławiu i Kielcach sprawiły, że mimo rewelacyjnego startu klub z Lubina może zimować poza czołową ósemką. Drużyna Piotra Stokowca podejmuje Lecha (25 pkt), z którym wygrała w Poznaniu 2:0. Szanse na powtórkę są marne. Chorwat Nenad Bjelica już opanował sytuację w Kolejorzu i wskoczył do pociągu, który goni lidera. Pomaga mu w tym Robak (Marcin jest liderem strzelców - 10 goli). Są wśród fanów ulubieńców Wielkopolski tacy, którzy wierzą nawet w dublet (mistrzostwo i Puchar Polski).

Tylko w jednym meczu spotkają się zwycięskie zespoły z poprzedniej kolejki. W sobotę Korona (20 pkt) podejmuje Pogoń (24 pkt). W pierwszej rundzie w Szczecinie padł remis 1:1. W poprzednim sezonie kielczanie też nie wygrali (1:1 i 2:3). Teraz widać, że "nowa miotła" działa (trener Maciej Bartoszek zaczął od zwycięstwa). Czy gospodarze potrafią zatrzymać Adama Gyurcso (Węgier strzelił aż 4 gole Wiśle Kraków)?

Wygrana aż 4:0 w Lublinie z Łęczną poprawiła nastroje w Ruchu (17 pkt), który w Chorzowie zmierzy się z Jagiellonią (30 pkt). Goście zawodzą w meczach z Białymstoku z konkurentami do podium (trzecia już porażka, tym razem z Legią 1:4). Ale ze średniakami i słabeuszami sobie radzą. W minionych trzech meczach Michał Probierz ograł Niebieskich (4:1 w tym sezonie oraz 4:0 i 2:1 w poprzednim).

Także w sobotę odbędzie się jedyny mecz drużyn, które przed tygodniem doznały porażek. Po przegranej w Szczecinie 2:6 Wisła (18 pkt) podejmuje Arkę (20 pkt), która przegrała w Gdyni z Bruk Bet Nieciecza 1:3. Ciekawostką jest fakt, że trenerzy obu drużyn zdobywali mistrzostwo Polski jako piłkarze Białej Gwiazdy Kazimierz Kmiecik (w 1978 roku) i Grzegorz Niciński (w 1999 i 2001 roku). Gospodarze liczą, że w rewanżu za porażkę 0:3 w pierwszej rundzie, pomoże powrót Bobana Jevticia i Patryka Małeckiego, którzy w poprzedniej kolejce pauzowali za kartki. Odsunięty za czerwony kartonik będzie kapitan beniaminka Miroslav Bożok.

Po udanym starcie Wisła Płock (16 pkt) już spadła na przedostatnie miejsce. Aż 7 z rzędu kolejek bez wygranej nie może ujść bezkarnie. Nafciarze zmierzą się w niedzielę u siebie z Piastem (18 pkt), który jest cieniem zespołu sprzed roku. W Gliwicach było 2:1 dla aktualnego wicemistrza Polski. Piastunki wygrały na wyjeździe tylko jeden mecz (w Gdyni z innym beniaminkiem Arką 2:1.

Więcej emocji zapowiada drugi niedzielny mecz. We Wrocławiu Śląsk (21 pkt) zagra z Legią (25 pkt). Obrońcy tytułu w poprzednim sezonie wygrali dwukrotnie z wrocławianami 4:1 i 1:0, ale w tych rozgrywkach w stolicy padł bezbramkowy remis. Drużyna Mariusza Rumaka przegrała w poprzedniej kolejce w Poznaniu aż 0:3. Nowym prezesem został Krzysztof Hołub, a dyrektorem sportowym były bramkarz reprezentacji Adam Matysek. Legia jest po wtorkowej porażce 4:8 w Dortmundzie w Lidze Mistrzów. Wiadomo jednak, że do bramki wróci Arkadiusz Malarz, bo występ Radosława Cierzniaka był kompromitujący. Pod wodzą Jacka Magiery warszawiacy wygrali 4 mecze ligowe i ponieśli jedną porażkę. Legia ma ambicje odrobienia wszystkich strat z "albańskiej epoki" i zajęcia pierwszej lokaty jeszcze przed zakończeniem rundy zasadniczej.

Wszystko jednak wskazuje na to, że na pozycji lidera będzie zimowała Lechia (33 pkt). Gdańszczanie są zdecydowanymi faworytami w ostatnim meczu kolejki. W poniedziałek podejmują Łęczną (14 pkt). Porażkę 0:4 zamykającej tabelę drużyny w Lublinie z Ruchem obserwował Marek Zub. Czyżby znów podjął się roli "strażaka" i próbował ratować Górnika (wcześniej w Widzewie i Bełchatowie). W pierwszej rundzie drużyna Piotra Nowaka wygrała 2:1. W poprzednim sezonie w Gdańsku było 3:1 dla Lechii, a w Łęcznej też 3:1 ale dla Górnika. Ciekawe czy dostanie szanse występu wychowanek Widzewa Piotr Grzelczak, którego goście pozyskali z gdańskiego klubu.

Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy.

Najnowsza Galeria

Rolimpex GKS Wikielec - Widzew Łódź

Rolimpex GKS Wikielec - Widzew Łódź

Tabela rozgrywek

1 Sokół Aleksandrów Łódzki 31
2 Widzew Łódź 27
3 Lechia Tomaszów Mazowiecki 23
4 Finishparkiet Drwęca Nowe Miasto Lubawskie 23
5 Huragan Morąg 20
6 Legia II Warszawa 19
7 Ursus Warszawa 18
Pełna tabela