Aktualności

Zapomniany upalny półfinał

Niemiłosierny upał, żar lejący się z nieba i duszne powietrze, a tu trzeba grać o awans do finału Pucharu. W takich warunkach piłkarze Widzewa Łódź w czerwcu 1977 r. zmierzyli się z krakowską Wisłą w półfinale Pucharu Ligi.

Była to pierwsza edycja tych rozgrywek, które zorganizowano w Polskim Związku Piłki Nożnej z myślą o jeszcze większej popularyzacji futbolu w kraju. W Pucharze Ligi rywalizowało wtedy tylko 16 drużyn najwyższej I ligi, podzielonych najpierw na cztery grupy, z których tylko zwycięzcy mieli awansować do półfinałów.

Widzewiacy w fazie grupowej znaleźli się w bardzo mocnej stawce, bo za rywali mieli Stal Mielec, Legię Warszawa i ŁKS. Poradzili sobie jednak bardzo dobrze, wygrywając między innymi 1:0 z legionistami na wyjeździe.

W półfinale Pucharu Ligi na łodzian czekała Wisła Kraków. O awansie do finału decydował jeden mecz, który 12 czerwca 1977 r. rozegrano na stadionie RTS-u. "Niedzielny upał dawał się we znaki kibicom, a cóż dopiero mówić o piłkarzach" - napisano w relacji prasowej z tego spotkania. Mimo wysokiej temperatury, zawodnicy obu drużyn stworzyli bardzo dobre widowisko, w którym nie brakowało szybkich, ofensywnych akcji po obu stronach.

Co ciekawe, Widzewiacy do tego ważnego meczu przystępowali osłabieni, bo z reprezentacją Polski na daleką wyprawę do Ameryki Południowej polecieli Zbigniew Boniek i Paweł Janas. Tego pierwszego zastąpił Andrzej Jędrzejczak, czyli krajan Bońka, bydgoszczanin, który do Widzewa trafił z Gwardii Koszalin. Z kolei za Janasa na obronie zagrał Maciej Ciejka - łodzianin, wychowanek Włókniarza. Był to dla niego jeden z raptem kilku występów w barwach RTS-u, ale zdaniem dziennikarzy to właśnie Ciejka należał do kilku najlepszych zawodników w tym upalnym półfinale z Wisłą.

Wiślacy zagrali wtedy w najmocniejszych składzie, w którym byli m.in. Adam Musiał, Andrzej Iwan i Kazimierz Kmiecik. Mimo tego, to gospodarze narzucili swoje warunki gry i po 50. minutach meczu było już 2:0 dla Widzewa po golach Zdzisława Rozborskiego (na zdjęciu) i Ryszarda Kowenickiego. Gościom szczęście nie dopisywało, a zwłaszcza doświadczonemu obrońcy Musiałowi, któremu Rozborski "założył siatkę" przy akcji zakończonej drugą bramką dla Widzewa.

Ostatecznie łodzianie wygrali wtedy 2:1 i awansowali do finału Pucharu Ligi. W nim przegrali 1:3 z Odrą Opole, która tym samym sięgnęła po swoje jedyne jak dotąd trofeum w krajowym futbolu i w nagrodę zagrała jesienią 1977 r. w Pucharze UEFA. Widzewa jako wicemistrz Polski miał już wtedy pewny udział w tych rozgrywkach.

Dopiero po blisko 20 latach przerwy Widzew i Wisła spotkały się ponownie w pucharowych rozgrywkach, ale już w Pucharze Polski. Za pierwszy razem awans wywalczyli łodzianie, potem dwukrotnie lepsi byli piłkarze Białej Gwiazdy. Liczymy, że po czwartkowym spotkaniu bilans awansów w rywalizacji obu klubów w PP będzie na remis.

Bilans meczów Widzew Łódź - Wisła Kraków:

Ekstraklasa: 60 (15-15-30) 64-102*

Puchar Polski: 4 (1-1-2) 5-5

Puchar Ligi: 1 (1-0-0) 2-1

Ogółem: 65 (17-16-32) 71-108

*podano po kolei liczbę meczów, zwycięstw - remisów - porażek i bilans bramek.


Sponsor strategiczny Akademii Widzewa

Najnowsza Galeria

Konferencja DiMedical

Konferencja DiMedical

Tabela rozgrywek

1 Miedź Legnica 44
2 Widzew Łódź 39
3 Korona Kielce 32
4 Podbeskidzie Bielsko-Biała 32
5 Sandecja Nowy Sącz 31
6 GKS Tychy 30
7 Chrobry Głogów 29
Pełna tabela