Aktualności

Od Sulejówka do Tomaszowa - podsumowanie wyjazdów jesieni

Osiem meczów jesienią piłkarze Widzewa rozegrali na boiskach przeciwnika. Zgromadzili w nich 15 punktów. Tylko jedno ze spotkań łodzianie rozegrali z drużyną, która na półmetku znajduje się w dolnej połowie tabeli.

Wyjazdowym spotkaniem czerwono-biało-czerwoni rozpoczęli sezon 2017/2018. Łodzianie, prowadzeni jeszcze przez trenera Przemysława Cecherza, pojechali do beniaminka - Victorii Sulejówek. Pierwszy mecz w rundzie zakończył się dla Widzewa najgorzej, jak mógł. Czerwono-biało-czerwoni przegrali 1:2. Po tym meczu doszło do zmiany na stanowisku szkoleniowca. Stery objął Franciszek Smuda.

Była to jedyna porażka łódzkiego zespołu jesienią na obcych boiskach. Drużyna pod nowym dowództwem szybko odzyskała wyjazdowy rezon, wywożąc komplety punktów z Aleksandrowa Łódzkiego i Ząbek (w meczu z Legią II Warszawa). Oba zwycięstwa miały swoich bohaterów. Wygrana z Sokołem KONSPORT mogłaby nie mieć miejsca, gdyby nie kapitalny strzał z rzutu wolnego Michała Millera. Do pokonania "wojskowych" poprowadził z kolei w dużej mierze Adam Radwański - autor asysty przy golu Mateusza Michalskiego oraz bramki na 2:1, która ustaliła rezultat starcia.

Żagle Widzewa wyhamował nieco Huragan z Morąga, który pod koniec drugiej połowy spotkania zaczął wiać w przeciwnym dla łodzian kierunku. Piłkarze trenera Smudy wywieźli z tej podróży punkt, choć prowadzili 1:0 po bramce Daniela Świderskiego. Remis gospodarzom uratował jednak Joao Criciuma - czołowy strzelec Kaczkana Huraganu.

Mocne otwarcie - takimi słowami można skomentować początek października, w wykonaniu łódzkiej drużyny. Czerwono-biało-czerwoni udali się w drugą podróż na Warmię, meldując się w Nowym Mieście Lubawskim. Widzewiacy zrewanżowali się miejscowemu Finishparkietowi za dwie porażki z zeszłego sezonu, w dobrym stylu ogrywając gospodarzy aż 3:1. Kluczem do zwycięstwa okazała się gra w powietrzu, dzięki której do siatki rywali trafiali Sebastian Zieleniecki oraz Radosław Sylwestrzak. Kropkę nad "i" kolejnym rewelacyjnym strzałem postawił nie kto inny, jak Michał Miller - były piłkarz Drwęcy.

Kiedy wydawało się, że po zwycięstwie nad drużyną prowadzoną przez Piotra Zajączkowskiego Widzew wraca do normy, łodzianie pojechali do Wikielca na mecz z czerwoną latarnią ligi - Rolimpexem GKS-em, która chwilę wcześniej zmieniła trenera. Posadę szkoleniowca objął znany z ligowych występów w polskiej lidze w latach dziewięćdziesiątych oraz pierwszej dekady XXI wieku, mistrz Litwy z FBK Kowno, Arkadiusz Klimek. Efekt nowej miotły, na nieszczęście łodzian, wypalił. Wikielczanie zdobyli pierwszy, historyczny punkt na swoim obiekcie w trzeciej lidze właśnie z Widzewem za sprawą dwóch bramek Rafał Śledzia. Łodzianie dwukrotnie wychodzili na prowadzenie po golach Aleksandra Kwieka oraz Kacpra Falona, ale w obu przypadkach nie byli w stanie go utrzymać.

Kompletu punktów nie przyniosła również boiskowa batalia przy ul. Konwiktorskiej 6 w 14. kolejce spotkań. Piłkarze Polonii Warszawa wyszli w pierwszej połowie na prowadzenie po bramce głową Tomasza Chałasa. W drugiej odsłonie wyrównał strzałem z rzutu karnego Daniel Gołębiewski - po faulu w "szesnastce" na Michale Millerze. Był to pierwszy mecz jesienią, w którym piłkarze Smudy musieli gonić wynik.

Jesienną kampanię wyjazdową Widzewa zamknął mecz w Tomaszowie Mazowieckim. Dzięki bramkom Michalskiego oraz Świderskiego, łodzianie wywieźli ze stadionu przy ul. Nowowiejskiej ważne trzy punkty. Na wspomnienie zasługuje zwłaszcza drugie trafienie, które było wynikiem świetnej akcji kombinacyjnej czterech piłkarzy. Pierwszy gol nie miałby z kolei miejsca, gdyby nie kolejna znakomita asysta Radwańskiego.

W ośmiu wyjazdowych spotkaniach widzewiacy strzelili czternaście bramek, tracąc dziewięć. Gole dla łodzian na obcych boiskach strzelało aż dziesięciu zawodników. Po dwa trafienia zaliczyli tylko Świderski, Michalski i Miller. Reszta pokonała bramkarza rywali po jednym razie. Spośród wszystkich drużyn, które gościły w tym sezonie Widzew na swoich obiektach, tylko jedna po zakończeniu rundy znajduje się w drugiej połowie tabeli - to ostatni w tabeli Rolimpex GKS. Patrząc w ligowe zestawienie, rzuca się też w oczy to, że na pierwsze dziewięć zespołów aż siedem z nich przyjmowało łódzką drużynę na swoim terenie. Pozostałe dwie drużyny to sam Widzew oraz Ursus Warszawa, który przy Piłsudskiego zameldował się 22 września na mecz 9. kolejki.

Spośród piętnastu punktów przywiezionych z obcych boisk, siedem łodzianie zdobyli po walce z trzema najlepszymi obecnie drużynami ligi (nie licząc czerwono-biało-czerwonych). Szczególnie cenne w kontekście batalii o awans wydają się zwycięstwa nad liderującym Sokołem KONSPORT oraz trzecią Lechią Tomaszów Mazowiecki. Nie należy lekceważyć punktu z Morąga. Miejscowy Kaczkan Huragan na półmetku zmagań zajmuje wysokie czwarte miejsce z trzydziestoma "oczkami" na koncie. Jedyna drużyna, która pokonała Widzew u siebie (Victoria Sulejówek) plasuje się aktualnie na piątej pozycji.

Wyjazdowe mecze Widzewa w rundzie jesiennej:

Victoria Sulejówek - Widzew Łódź 2:1 (0:0)
Sokół KONSPORT Aleksandrów Łódzki - Widzew Łódź 0:2 (0:0)
Legia II Warszawa - Widzew Łódź 1:2 (0:1)
Kaczkan Huragan Morąg - Widzew Łódź 1:1 (0:0)
Finishparkiet Drwęca Nowe Miasto Lubawskie - Widzew Łódź 1:3 (0:1)
Rolimpex GKS Wikielec - Widzew Łódź 2:2 (1:1)
Polonia Warszawa - Widzew Łódź 1:1 (1:0)
Lechia Tomaszów Mazowiecki - Widzew Łódź 1:2 (1:1)

Bilans: 4 zwycięstwa, 3 remisy, 1 porażka
Liczba zdobytych punktów: 15 (na 24 możliwe)
Bramki: 14:9

Strzelcy bramek w wyjazdowych jesiennych meczach Widzewa:

2 - Michał Miller, Daniel Świderski, Mateusz Michalski
1 - Marcin Kozłowski, Adam Radwański, Sebastian Zieleniecki, Radosław Sylwestrzak, Aleksander Kwiek, Kacper Falon, Daniel Gołębiewski
1 - bramka samobójcza


Sponsor strategiczny Akademii Widzewa

Najnowsza Galeria

Widzewska choinka 07.12.2019

Widzewska choinka 07.12.2019

Tabela rozgrywek

1 Widzew Łódź 43
2 Górnik Łęczna 42
3 GKS Katowice 40
4 Resovia 38
5 Olimpia Elbląg 32
6 Stal Rzeszów 30
7 Bytovia Bytów 29
Pełna tabela