Aktualności

Widzew wygrywa i wraca na pozycję lidera II ligi!

Taki Widzew chcemy oglądać w każdym meczu! Piłkarze trenera Marcina Kaczmarka po ładnej grze, efektownych golach i walce przez całe 90 minut pokonali 3:0 Stal Stalowa Wola i powrócili na pozycję lidera II ligi.

Widzew przystępował do tego meczu z serią czterech kolejnych spotkań bez wygranej. Z kolei Stal przyjechała do Łodzi opromieniona serią trzech zwycięstw z rzędu, w tym 3:0 z Górnikiem Polkowice i 5:1 z Elaną Toruń, czyli niedawnymi rywalami widzewiaków, z którymi piłkarze trenera Kaczmarka ugrali tylko punkt.

Goście jakby na potwierdzenie dobrej formy z ostatnich kolejek, mecz przy alei Piłsudskiego rozpoczęli ofensywnie i już w 1. minucie postraszyli gospodarzy, gdy najpierw Kacper Śpiewak nie trafił w piłkę, a potem Michał Fidziukiewicz uderzył obok słupka. Widzewiacy już na "dzień dobry" otrzymali ostrzeżenie od ekipy z Podkarpacia.

Ta pobudka pod własną bramką dobrze podziałała na piłkarzy Widzewa, bo z każdą kolejną minutą rozkręcali się i coraz częściej gościli pod polem karnym Stali. W 9. minucie łodzianie powinni objąć prowadzenie, ale Marcin Robak nie wygrał pojedynku sam na sam z Dawidem Pietrzkiewiczem. Dobitka Mateusza Możdżenia okazała się niecelna. Chwilę później pomocnik, który wrócił do pierwszego składu pod nieobecność pauzującego za kartki Marcela Gąsiora, popisał się ładnym przerzutem na lewą stronę boiska, ale piłki nie opanował Kornel Kordas.

Jednak zaraz po tej akcji kibice Widzewa cieszyli się już z gola swojej drużyny, po tym jak Szymon Jarosz źle wybił piłkę naciskany przez Henrika Ojamę, co bezwzględnie wykorzystał Robak, popisując się ładnym uderzeniem z woleja. Tego mocnego strzału Pietrzkiewicz nie potrafił obronić i w 10. minucie gospodarze wyszli na prowadzenie.

Po zdobyciu gola widzewiacy nie cofnęli się, tylko nadal atakowali bramkę gości. W 12. minucie aktywny Ojamaa podawał do Robaka, ale to dośrodkowanie okazało się niedokładne. W kolejnej minucie Estończyk już sam strzelał na bramkę Stali, ale golkiper rywali złapał piłkę. Następną okazję na strzelenie gola skrzydłowy Widzewa miał w 21. minucie, gdy do Ojamy prostopadle podał Możdżeń, ale jeden z obrońców Stali w ostatniej chwili zażegnał sytuację.

Cztery minuty później swoich sił w ofensywie spróbował... Sebastian Rudol. Miał tyle miejsca, że podbiegł pod bramkę gości i z 30. metra uderzył na tyle mocno i zaskakująco, że Pietrzkiewicz musiał wybić piłkę na róg. W kolejnych minutach piłkarze trenera Kaczmarka nadal przeważali na boisku, ale nic z tego nie wynikło - aż do 37. minuty, gdy w jednej z akcji Widzewa Kornel Kordas wślizgiem odebrał piłkę rywalowi i zaliczył jednocześnie podanie do Adama Radwańskiego. Ten wbiegł z boku w pole karne Stali, ale gdy większość kibiców spodziewała się jego podania do kolegów, pomocnik mocno uderzył po krótkim rogu. To było ładne uderzenie!

Widzewiacy poszli za ciosem i już trzy minuty później fetowali z kibicami trzeciego gola. Ojamaa dośrodkował w pole karne gości, a tam Gutowski zamknął dośrodkowanie z bliska uderzając z główki. Piłka wylądowała jednak na poprzeczce, ale na miejscu był Marcin Robak. Kapitan widzewiaków w zamieszaniu, z bliskiej odległości wpakował piłkę do bramki Stalówki. Mimo prowadzenia 3:0 łodzianie nadal atakowali w ostatnich minutach pierwszej połowy, ale do przerwy wynik już nie uległ zmianie.

Zmianie uległ za to w przerwie wyjściowy skład drużyny Stali, bo trener Szymon Szydełko zdecydował się aż na trzy zmiany. Jego decyzje kadrowe mogły szybko się potwierdzić, bo już w 48. minucie rezerwowy Michał Płonka niespodziewanie uderzył z dystansu i piłka przeleciała minimalnie obok bramki Wojciecha Pawłowskiego. Dla odmiany widzewiacy zaczęli drugą połowę od pierwszej żółtej kartki w tym spotkaniu. Otrzymał ją Możdżeń, dla którego było to już 7. "żółtko" w obecnym sezonie.

Pierwszy kwadrans drugiej połowy spotkania było o wiele spokojniejszy niż pierwsze 15 minut meczu. Goście próbowali atakować na bramkę Widzewa, ale nic z tych akcji nie wyszło. Z kolei gospodarze grali spokojniej, szanując czas i piłkę. Widzewiacy tak usypiali grą rywali, że w 62. minucie popisali się akcją z wymianą około dwudziestu podań, którą strzałem zakończył Łukasz Kosakiewicz.

Trzy minuty później doszło do pierwszej zmiany w zespole łodzian. Rozgrywającego dobre zawody Ojamę zastąpił Daniel Mąka. W 70. minucie doszło do groźnej sytuacji w polu karnym Widzewa. Piotr Mroziński zahaczył nogą Sebastiana Rudola, który padł na murawę. Uraz wyglądał źle, ale obrońca wstał z boiska i wrócił do gry. Kilka minut później na boisku pojawił się kolejny rezerwowy widzewiak - Rafał Wolsztyński. "Wolsztyn" mógł szybko zdobyć bramkę, po tym jak przypadkowo odbił w 76. minucie piłkę po strzale Mąki.

Ostatnie 10 minut meczu nie przyniosło już zmiany wyniku, a najważniejszym wydarzeniem było wejście na boisko w doliczonym czasie gry debiutanta w zespole Widzewa - Filipa Bechta. Dzięki tej decyzji trenera Kaczmarka, młody obrońca mógł razem z kolegami z drużyny fetować na boisku pewną wygraną 3:0 ze Stalą Stalowa Wola, która zapewniła widziewiakom powrót na pozycję lidera II ligi.

Łodzianie na dwie kolejki przed końcem sezonu mają 59. punktów na koncie, tyle samo co drugi Górnik Łęczna. Trzeci GKS Katowice ma o 1 pkt. mniej.

Widzew Łódź - Stal Stalowa Wola 3:0 (3:0)

1:0 - Marcin Robak (10')

2:0 - Adam Radwański (37')

3:0 - Marcin Robak (40')

Widzew: Wojciech Pawłowski - Łukasz Kosakiewicz, Sebastian Rudol, Daniel Tanżyna, Kornel Kordas (90' Filip Becht), Henrik Ojamaa (65' Daniel Mąka), Mateusz Możdżeń, Bartłomiej Poczobut, Konrad Gutowski (77' Robert Prochownik), Adam Radwański (72' Rafał Wolsztyński), Marcin Robak.

Stal: Dawid Pietrzkiewicz - Piotr Mroziński, Piotr Witasik, Szymon Jarosz, Bartosz Sobotka (46'Adam Waszkiewicz), Przemysław Stelmach (46' Krzysztof Kiercz), Piotr Zmorzyński, Dominik Chromiński (46' Michał Płonka), Szymon Jopek, Michał Fidziukiewicz (67' Bartłomiej Ciepiela), Kacper Śpiewak.

Sędzia: Paweł Horożaniecki (Żary)

Żółte kartki: Możdżeń (Widzew), Witasik, Fidziukiewicz (Stal)

Widzów: 4502.


Sponsor strategiczny Akademii Widzewa

Najnowsza Galeria

AMP Futbol Ekstraklasa Łódź - 25.10.2020

AMP Futbol Ekstraklasa Łódź - 25.10.2020

Tabela rozgrywek

7 Miedź Legnica 13
8 Radomiak Radom 13
9 Puszcza Niepołomice 11
10 Widzew Łódź 11
11 Stomil Olsztyn 10
12 Korona Kielce 9
13 Chrobry Głogów 9
Pełna tabela