Aktualności

Sebastian Zieleniecki: W przerwie zmieniliśmy założenia

Obrońca Widzewa rozegrał w sobotę trzeci z rzędu mecz w pełnym wymiarze czasowym. Pierwszy raz w nowym sezonie z nim w składzie łodzianie nie stracili gola.

Dla Sebastiana Zielenieckiego, podobnie jak dla całej drużyny Widzewa, mecz z Legionovią Legionowo nie był łatwą przeprawą. Czerwono-biało-czerwoni do przerwy nie byli w stanie znaleźć drogi do bramki rywala, mimo że był on dużo niżej sklasyfikowany w tabeli II ligi. Dopiero w drugiej połowie, po godzinie gry, wynik po podaniu Rafała Wolsztyńskiego otworzył bardzo aktywny tego dnia Konrad Gutowski.

- W przerwie szybko przeanalizowaliśmy to, co wydarzyło się na boisku w pierwszej połowie i po zmianie stron zmieniliśmy sposób gry. Zaczęliśmy stosować proste środki. Wiedzieliśmy, że rywale podchodzą do nas wysoko, dlatego próbowaliśmy grać dłuższe piłki za linię obrony. Stworzyliśmy dzięki temu sporo groźnych sytuacji. Najważniejsze, że wygraliśmy 2:0 i mogliśmy zapisać po meczu trzy punkty na swoim koncie - przyznał po końcowym gwizdku Zieleniecki.

Łodzianie wynik sobotniego spotkania ustalili już w doliczonym czasie gry, kiedy rzut karny na gola zamienił Marcin Robak. Wypracowali sobie jednak dużo więcej okazji do podwyższenia wyniku i choć zabrakło w nich szczęścia, małe niepowodzenia nie zniechęcały ich do podejmowania kolejnych prób. - Takimi akcjami nakręcamy się jeszcze bardziej. Potrzeba nam ich. Oczywiście szkoda tych niewykorzystanych, bo było ich kilka. Dużo pomógł też Wojtek Pawłowski z tyłu, o czym warto pamiętać - podsumował mecz środkowy obrońca.


Sponsor strategiczny Akademii Widzewa

Najnowsza Galeria

WIDZEWSKIE TAPETY NA ŚWIĘTA

WIDZEWSKIE TAPETY NA ŚWIĘTA

Tabela rozgrywek

1 Widzew Łódź 43
2 Górnik Łęczna 42
3 GKS Katowice 40
4 Resovia 38
5 Olimpia Elbląg 32
6 Stal Rzeszów 30
7 Bytovia Bytów 29
Pełna tabela