Aktualności

Puchar Polski: Szybkie bramki i spokojny awans Widzewa

Dzięki zdobytym w pierwszej połowie meczu bramkom Widzew zameldował się w IV rundzie okręgowego Pucharu Polski, pokonując Termy Ner Poddębice 2:1.

Po wyeliminowaniu KAS-u Konstantynów Łódzki (11:0) i Stali Głowno (4:0) w trzeciej rundzie okręgowego Pucharu Polski Widzew zmierzył się z czołowym czwartoligowcem w regionie - Termami Nerem Poddębice. Spotkanie odbyło się w doskonale znanej łódzkim kibicom Byczynie, gdzie swego czasu czerwono-biało-czerwoni w roli gospodarza występowali w rozgrywkach pierwszej ligi (runda wiosenna sezonu 2014/2015).

Choć Franciszek Smuda w środowym meczu do boju desygnował mocno eksperymentalny skład, jego podopieczni do zdecydowanego ataku ruszyli już od pierwszego gwizdka. Do wyjścia na prowadzenie wystarczyło im ledwie 50 sekund. W pierwszej ofensywnej akcji znakomitym podaniem po ziemi Daniela Gałębiewskiego odsłużył Aleksander Kwiek, a rosły napastnik Widzewa płaskim strzałem w długi róg bramki pokonał Karola Domżała.

Następne minuty nie ostudziły ofensywnych zapędów widzewiaków, ale o klarowne sytuacje strzeleckie było już dużo trudniej, a i gospodarze zmuszali Macieja Humerskiego do zachowania wzmożonej czujności. Nim minęło pół godziny gry łodzianie mogli się już jednak cieszyć z dwubramkowego prowadzenia. Stało się tak za sprawą kolejnego dobrego dogrania (tym razem górą) Kwieka, które na bramkę zamienił ładnym lobem ze skraju pola karnego Dawid Kamiński.

Do przerwy wynik nie uległ już zmianie. W drugiej połowie odważniej do ataku ruszyli niemający już nic do stracenia piłkarze Term Neru. W 53. minucie blisko dojścia do dobrego dośrodkowania pod bramkę Widzewa był Konrad Niedzielski. Z kolei w 70. minucie groźnie główkował Krzysztof Woźniak, ale świetnie zachował się Humerski. Chwilę później z dystansu minimalnie niecelnie uderzył Oskar Osowski.

Widzewiacy nie zrażali się pojedynczymi groźnymi akcja rywali i starali się kontrolować sytuację na boisku, budując kolejne ataki pozycyjne. W ostatniej minucie gry szczęście wreszcie uśmiechnęło się jednak do drużyny Michała Bistuły. Po serii błędów łodzian piłkę tuż przed bramkarzem Widzewa otrzymał niepilnowany Łukasz Dynel, który nie miał problemu z pokonaniem "Humera".

Na więcej tego dnia gospodarzy stać już nie było. Ostatecznie Widzew, choć po zmianie stron nie forsował tempa, nie miał problemu by utrzymać do końca meczu minimalne prowadzenie i zameldować się w kolejnej rundzie rozgrywek.

Termy Ner Poddębice - Widzew Łódź 1:2 (0:2)

0:1 - Daniel Gołębiewski 1'

0:2 - Dawid Kamiński 24'

1:2 - Łukasz Dynel 90'

Termy Ner Poddębice: Karol Domżał - Marcin Zimoń, Mikołaj Zwoliński, Mateusz Stępień, Mariusz Zasada, Oskar Osowski, Kamil Bartos, Dawid Przezak, Joachim Pabjańczyk (46' Igor Kania, 66' Krzysztof Woźniak), Jakub Owczarek (87' Krystian Smolarek), Konrad Niedzielski (74' Łukasz Dynel).

Widzew Łódź: Maciej Humerski - Kamil Tlaga, Damian Kostkowski, Bartłomiej Rakowski (56' Bartłomiej Gromek) - Bartłomiej Niedziela, Maciej Kazimierowicz (19' Sebastian Olczak), Kacper Falon (56' Daniel Mąka), Mateusz Ostaszewski, Dawid Kamiński - Aleksander Kwiek (66' Daniel Świderski) - Daniel Gołębiewski.

Sędzia: Mateusz Anielak (Łódzki ZPN)

Żółte kartki: Bartłomiej Rakowski, Sebastian Olczak, Damian Kostkowski (Widzew)


Sponsor strategiczny Akademii Widzewa

Najnowsza Galeria

Górnik Łęczna - Widzew Łódź 17.10.2020

Górnik Łęczna - Widzew Łódź 17.10.2020

Tabela rozgrywek

6 GKS Tychy 14
7 Miedź Legnica 13
8 Puszcza Niepołomice 11
9 Widzew Łódź 11
10 Radomiak Radom 10
11 Stomil Olsztyn 10
12 Korona Kielce 9
Pełna tabela