Aktualności

Ligowy restart w wyjątkowych warunkach, ale bez... wymówek

Na ten moment piłkarze i kibice Widzewa czekali prawie 3 miesiące. Gdy w niedzielę 8 marca łodzianie schodzili jako zwycięzcy z boiska w Łęcznej, nie spodziewali się, że aż tak długo przyjdzie im czekać na kolejne ligowe starcie.

Ogólnoświatowa epidemia koronawirusa spowodowała, że rozgrywki ligowe w Polsce zostały zawieszone na prawie trzy miesiące. Przez większość tego czasu widzewiacy przebywali w izolacji w swoich domach, tylko trenując indywidualnie, ale jak wspomniał trener Marcin Kaczmarek podczas rozmowy na antenie WidzewTV w Magazynie Ligowym RESTART, nie można z tego powodu szukać tanich i prostych wymówek. - Wszyscy mieli przerwę, wszyscy grają bez publiczności. Mamy swój cel, mamy określoną jakość piłkarską i musimy to pokazywać na boisku - powiedział szkoleniowiec.

Teraz piłkarze Widzewa mają to udowodnić w meczu u siebie ze Skrą Częstochowa. - Mamy na tyle świadomy zespół i na tyle ukształtowanych piłkarzy, jak na tę ligę, że musimy z pełną premedytacją starać się pokazać swoją wyższość na boisku. Oczywiście to jest 90 minut i wszystko może się zdarzyć. Często tak jest. Natomiast chciałbym, żeby było widać, że nie ma w tym przypadku i że mamy jakiś określony sposób gry w tym meczu. Chciałbym widzieć przewagę, mentalność mojego zespołu na tym wyższym już poziomie niż ileś miesięcy temu. To jest dla mnie bardzo ważne - mówił trener Kaczmarek we wspomnianym programie WidzewTV, który kibice w całości mogą obejrzeć na klubowym kanale TV w serwisie Youtube.

Wracając do spotkania ze Skrą, będzie ono wyjątkowe nie tylko dlatego, że widzewiacy zagrają przy pustych trybunach, bez wsparcia i dopingu kibiców. To dla drużyny lidera II ligi również okazja do rewanżu za jesienną porażkę 0:1 w Częstochowie. Po tym spotkaniu sami piłkarze Widzewa przyznawali, że to był jak dotąd ich najsłabszy występ w obecnym sezonie, który jednak był równocześnie pewnym przełomem mentalnym dla zespołu. - Pamiętam z tego meczu jedną swoją sytuację po dośrodkowaniu z rzutu rożnego przez Łukasza Kosakiewicza. Gdybym trafił, mecz mógłby ułożyć się inaczej. Nie był to łatwy teren, zwłaszcza że graliśmy na sztucznej nawierzchni. Skra potrafiła zagrać u siebie dobry mecz. Zdobyła jedną bramkę, a mogła i więcej. Po tym spotkaniu było widać już inny Widzew. Zaczęliśmy punktować. Cieszę się, że drużyna się podniosła - mówił Marcin Robak.

Do rewanżowego meczu ze Skrą drużyna Widzewa przystąpi bez leczących kontuzje Krystiana Nowaka i Przemysława Kity, pauzującego z powodu lekkiego urazu Marcela Pięczka, oraz bez Mateusza Możdżenia, który w ostatnim przed przerwą meczu ligowym w Łęcznej ujrzał czwartą żółtą kartkę w tym sezonie i musi teraz z tego powodu karnie "odpocząć" od gry. W obozie rywali z Częstochowy aż tylu ubytków kadrowych nie ma. Piłkarze trenera Pawła Ściebury zapowiadają w Łodzi walkę o ligowe punkty z liderem. - Wiemy o co gramy, czeka nas ciężka walka o utrzymanie. Mamy trudny terminarz i nie możemy patrzeć na rywali. W Widzewie są wielkie pieniądze, ich interesuje tylko awans w tym sezonie, ale my na pewno nie odpuścimy. Taki jest nasz rywal na początek, więc czemu nie zrobić od razu niespodzianki? - oznajmił Mateusz Kos, bramkarz Skry.

Mecz Widzew - Skra Częstochowa rozpocznie się w środę 3 czerwca o godzinie 19:10. Kibice będą mogli to spotkanie obejrzeć na żywo w telewizji klubowej WidzewTV, która przeprowadzi bezpłatną, otwartą transmisję za pośrednictwem serwisu internetowego Youtube. Zapraszamy wszystkich kibiców Widzewa przed telewizory do dopingowania naszej drużyny!


Sponsor strategiczny Akademii Widzewa

Najnowsza Galeria

AMP Futbol Ekstraklasa Łódź - 25.10.2020

AMP Futbol Ekstraklasa Łódź - 25.10.2020

Tabela rozgrywek

7 Miedź Legnica 13
8 Radomiak Radom 13
9 Puszcza Niepołomice 11
10 Widzew Łódź 11
11 Stomil Olsztyn 10
12 Korona Kielce 9
13 Chrobry Głogów 9
Pełna tabela