Aktualności

40 lat temu Widzew Łódź zdjął skalp z Czerwonych Diabłów

- W szatni omawówiliśmy szczegóły najbliższego meczu z Nottingham Forrest - tylko tyle do powiedzenia miał trener Dave Sexton zebranym na konferencji prasowej dziennikarzom po meczu rewanżowym 1/32 finału Pucharu UEFA, w którym jego podopieczni odpadli z Widzewem Łódź.

Nic dziwnego, bo po tym spotkaniu jego drużynie pozostały tylko mecze o mistrzostwo Anglii i krajowe puchary. "Czerwone Diabły" nie zdołały strzelić bramki w Łodzi i musiały przełknąć gorycz porażki w związku z odpadnięciem z europejskich pucharów.

Przełom lat 70. i 80. nie był łatwy dla United, próbujących nawiązać do świetnego okresu sprzed kilkunastu lat, kiedy ekipa Matta Busbiego była czołową drużyną Europy. Zatrudnienie Dave'a Sextona miało zagwarantować powrót do czołówki First Division i sukces w europejskich pucharach. W sezonie 1979/80 mogło wydawać się, że wszystko zmierza w dobrym kierunku, bo Manchester zdobył wicemistrzostwo kraju i przepustkę do gry w Pucharze UEFA.

Los sprawił, ze Brytyjczycy wylosowali RTS Widzew Łódź, zespół z Polski, który w ostatnich latach zaczął zaznaczać swoją pozycję w piłkarskiej Europie, a w 1977 roku wyrzucił z pucharów Manchester City, czyli derbowego rywala United. Piłkarze Widzewa pod wodzą niepokornego trenera Jacka Machcińskiego jechali do Anglii pewni swego, chociaż po dotarciu na miejsce narzekali na mozolną podróż. Co ciekawe, rozruch przed pierwszym meczem widzewiacy odbyli na… polu golfowym!

Zdzisław Rozborski: Widzew był mały, ale stał się wielki!

Mimo że łodzianie dali się poznać już fanom na Wyspach Brytyjskich, kibice Czerwonych Diabłów byli pewni, że pierwszy rywal na drodze po europejskie trofeum będzie łatwą przeszkodą. Co ciekawe, włodarze klubu z Old Trafford ustalając cenę biletów docenili klasę Widzewa, podnosząc kwotę za najtańsze wejściówki na domowe spotkanie w Manchesterze z 1,50 funta na 2,50 funta.

Łódzcy piłkarze potwierdzili swoją wartość na boisku słynnego "Teatru Marzeń", wywożąc z niego remis 1:1. Wynik ustalono w pierwszych sześciu minutach starcia, po bramkach McIlroya i Surlita. Gra widzewiaków została doceniona przez szkoleniowca gospodarzy, a trener Machciński zapowiedział, że w trakie meczu w Łodzi wymaga od zespołu dążenia do zwycięstwa i uzyskania awansu.

Jak pokazał rewanż, "bomba" Surlita okazała się golem na wagę awansu do II rundy Pucharu UEFA. Widzewiacy skutecznie wybijali z rytmu przyjezdnych Anglików i nie pozwalali im na zbliżenie się we własne pole karne. 40 tysięcy zebranych kibiców mogło poczuć niepokój jedynie w 26. minucie, kiedy piłka po strzale Steva Copella odbiła się od bramki strzeżonej przez Józefa Młynarczyka. Drużyna gospodarzy, prowadzona przez Zbigniewa Bońka, Mirosława Tłokińskiego, Włodzimierza Smolarka i Marka Piętę ostatecznie dopięła swego i nie pozwoliła Brytyjczykom strzelić gola, a po końcowym gwizdku piłkarze i kibice mogli unieść ręce w geście triumfu.

Po meczu polscy i brytyjscy dziennikarze czekali ponad 30 minut na trenera Sextona, który po zejściu z murawy zamknął się w szatni razem ze swoją drużyną. Po przyjściu na konferencję szkoleniowiec stwierdził, że łódzki klub ma szansę dojść nawet do finału. Faktycznie, Widzew największe sukcesy miał jeszcze przed sobą, a w bieżącej edycycji miał wyrzucić z pucharów jeszcze Juventus i zmierzyć się w 1/8 finału z  Ipswich Town. Potem przyszedł czas pierwszego i drugiego mistrzostwa Polski, a następnie półfinał Pucharu Europy.

Jak magik Machciński wyczarował mistrzostwo dla Widzewa

Co ciekawe, w sezonie 1980/81 najlepszym menedżerem w Anglii został wybrany Bobby Robson, który  w III rundzie poprowadził Ipswich Town do awansu z Widzewem, a nastepnie do zdobycia przez swój klub Pucharu UEFA. Z kolei trzecie miejsce w plebiscycie na najlepszego angielskiego trenera zdobył Bob Paisley, który w 1983 musiał uznać wyższość widzewiaków w ćwierćfinale PEMK. A Dave Sexton? Po odpadnięciu z pucharów z Widzewem jego zespół zajął 8. miejsce w lidze, a on pożegnał się z pracą. Manchester na mistrzostwo musiał czekać jeszcze długie 12 lat. Natomiast w Łodzi kibice mogli czerpać radość z oglądania "Drużyny z Charakterem".

I runda Pucharu UEFA 1980/81:

17 września 1980 roku, Manchester

Manchester United - Widzew Łódź 1:1 (1:1)

1:0 - Sammy McIlroy 4'

1:1 - Krzysztof Surlit 6'

United: Bailey - Nichol (46. Duxbury), Buchan, Jovanovic, Albiston, Grimes, Macari, McIlroy, Greenhoff, Thomas, Coppell.

Widzew: Młynarczyk - Pilch, Grębosz, Żmuda, Możejko, Tłokiński, Boniek, Rozborski, Surlit, Pięta, Smolarek.

1 października 1980 roku, Łódź

Widzew Łódź - Manchester United 0:0

Widzew: Młynarczyk - Pilch, Grębosz, Żmuda, Możejko, Tłokiński, Boniek, Rozborski, Surlit, Pięta, Smolarek.

United: Bailey - Nichol, Buchan (65. Moran), Jovanovic, Albiston, Duxbury, Grimes, McIlroy, Thomas, Jordan, Coppell.


Sponsor strategiczny Akademii Widzewa

Najnowsza Galeria

AMP FUTBOL EKSTRAKLASA ŁÓDŹ - 24.10.2020 - CZ. II

AMP FUTBOL EKSTRAKLASA ŁÓDŹ - 24.10.2020 - CZ. II

Tabela rozgrywek

7 Miedź Legnica 13
8 Radomiak Radom 13
9 Puszcza Niepołomice 11
10 Widzew Łódź 11
11 Stomil Olsztyn 10
12 Korona Kielce 9
13 Chrobry Głogów 9
Pełna tabela